Hejt w internecie a emocje rywalizacji czyli jak nie kruszyć wafla?

2026.02.11

Materiał edukacyjny - Sezon 3

Materiał edukacyjny przygotowany we współpracy z marką Grześki na Krawędzi 


Granie, a szczególnie uczestnictwo w gamingowych turniejach, wiąże się niestety nie tylko z walką z przeciwnikiem. To też presja wyniku, oczekiwania swoje i innych oraz własne emocje. Oraz hejt. A hejt w internecie to zjawisko prawie tak stare, jak sam internet. Kogo dotyka i dlaczego? Jak sobie z nim radzić? I skąd w ogóle się on bierze?


Hejt hate’owi nierówny


Hejt to spolszczona wersja angielskiego słowa “hate”. Co ciekawe na Wyspach Brytyjskich “hate” niekoniecznie musi oznaczać coś krzywdzącego. Możemy wszak powiedzieć “I hate cucumbers” i trudno zakładać, by w tym wypadku jakikolwiek ogórek poczuł się dotknięty. Niemniej jeżeli w Polsce hejtujemy, to w każdej sytuacji oznacza to, iż kogoś ranimy.


Hejt to nie krytyka. W przeciwieństwie do niej nie ma on podstaw merytorycznych i bazuje na samych emocjach. Emocjach zgoła negatywnych, nierzadko związanych z czyimś pochodzeniem, płcią, orientacją, poglądami czy też kolorem skóry. Tymczasem trzeba pamiętać, że rywalizacja nie ma z hejtem nic wspólnego. A raczej nie powinna, bo niestety nierzadko wyrażanie emocji sportowych przeobraża się w obrażanie czy nękanie. Chociaż wystarczy też, że ktoś się nam po prostu nie spodoba albo np. będzie notował gorsze niż oczekiwane przez nas liczby w grze. 


Bo hejt ma różne twarze. Może mieć charakter jednorazowy i ograniczać się do najbardziej oczywistej wersji, czyli wyzwiska i obraźliwego komentarza czy to w mediach społecznościowych, na czacie gry. Takie zachowania, chociaż w oczywisty sposób nieprzyjemne, najczęściej nie wymagają określonego działania. Inaczej sprawa ma się z hejtem długotrwałym. Wtedy w grę wchodzą powtarzające się wiadomości, regularne wykluczanie z drużyn i grup, a nawet stalking. Tego typu działania mają już formę nękania i kwalifikują się do tego, by zgłaszać je do odpowiednich instytucji.


Anonimowość sprzyja hejtowi


W badaniu z 2025 roku, które ukazało się na łamach Frontiers Media, a które wykonano na próbce 602 osób, wyszło, że aż 60-70% graczy przynajmniej raz w życiu otrzymało w grze obraźliwe komentarze. Co ciekawe w tym samym badaniu jedynie 15-20% ankietowanych przyznało się, iż stosowało hejt względem innych. Trudno nie założyć, że skala problemu jest większa, ale sprawcom trudno jest wynurzyć się z wygodnej osłony anonimowości.


Bycie anonimowym w internecie to jedna z głównych zachęt do tego, by być nieprzyjemnym względem innych. Jeżeli w prawdziwym życiu zaczniemy obrażać napotkane osoby, szybko zostaniemy poddani ostracyzmowi i w konsekwencji możemy zostać całkiem sami. Natomiast w sieci możemy np. skryć się za nickiem i awatarem, które postronnym niewiele o nas powiedzą. To zrzuca z nas poczucie odpowiedzialności za własne poczynania i słowa.


- Młodzi zawodnicy reagują impulsywnie z wielu powodów. Wszystko jednak zaczyna się w korze przedczołowej - części mózgu, która rozwija się do około 25. roku życia, a u niektórych nawet i dłużej. Jest ona odpowiedzialna za tzw. wyższe funkcje poznawcze, np. planowanie, podejmowanie decyzji, pamięć robocza, czy koncentracja. Co ważne dla nas jeśli chodzi o impulsywność młodych graczy, kora przedczołowa odpowiada także za regulację emocji i samokontrolę. Jej niedojrzałość może objawiać się właśnie impulsywnym reagowaniem np. na porażkę w szkole lub w trakcie rywalizacji zarówno w sporcie jak i w grach komputerowych - tłumaczy Urszula “Xirreth” Klimcza, performance coach w ukraińskiej organizacji Natus Vincere.


Warto także pamiętać, że każda rywalizacja to silny wyrzut emocji, od ekscytacji po złość, u młodych osób w zależności od ich osiągnięć. Często też można zauważyć utożsamianie się z wynikiem gry, zwłaszcza przy grach zespołowych, czyli przegrałem - jestem gorszy, wygrałem - jestem najlepszy. O tyle, o ile wygrana jest motywująca i przyjemna, przy przegranej pojawia się frustracja i odbiór wyniku personalnie. Stąd też niedorozwój kory przedczołowej, czyli nieumiejętne jeszcze radzenie sobie z emocjami, może być jednym z głównych czynników impulsywności w grach komputerowych. Jeśli do tego jakże ważnego aspektu rozwojowego dołożymy takie czynniki jak wychowanie, środowisko, w którym się młoda osoba obraca oraz genetyczne usposobienie, uzyskamy dość spójny obraz emocjonalnego nastoletniego gracza - dodaje Klimczak. Niemniej emocje to nie jest żadne usprawiedliwienie, bo kiedy by nie występował - czy w środowisku totalnych amatorów, czy totalnych profesjonalistów - hejt zawsze jest niesprawiedliwy i krzywdzący.


Grupy wysokiego ryzyka


Co istotne, ofiarą hejtu może paść każdy z nas. Nie trzeba charakteryzować się niczym konkretnym. Nie trzeba prezentować żadnych określonych zachowań. Ba, nierzadko nie trzeba nawet nic robić. Nie trzeba być influencerem czy osobą publiczną. Wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, by narazić się na wylew frustracji ze strony innego internetowego użytkownika.


Siłą rzeczy jednak pewne grupy są na to narażone bardziej. W pierwszej kolejności są to dzieci, które zazwyczaj są najbardziej aktywne w sieci i mediach społecznościowych, gdzie publikują treści. Jednocześnie nie zawsze są one wyposażone w narzędzia pomagające w odpowiednim reagowaniu lub unikaniu tego typu zagrożeń.


Niestety zagrożeni są też przedstawiciele różnego rodzaju mniejszości. Odmienność często budzi strach, a ten stanowi podstawę do nienawiści. To mechanizm, który w internecie skutkuje hejtem względem tych, którzy nie robią nic złego i po prostu nie są “normalni”. Inna sprawa, że już samo zdefiniowanie innych jako “normalnych” lub też nie samo w sobie stanowi hejt, bo przypisujemy sobie prawo do oceny, która w praktyce jest zarówno nieprawdziwa, jak i krzywdząca.


- Niedojrzałość emocjonalna u młodych ludzi często objawia się przerzucaniem winy (hejtem) za własne niepowodzenia, stresu czy frustracji związanych z grą lub życiem codziennym na osoby, które nam towarzyszą podczas rozgrywki lub które oglądamy w social mediach. Młodzi gracze, poprzez właśnie tą niedojrzałość, hejtują głównie z powodu potrzeby szybkiego rozładowania frustracji, stresu lub nudy, ale też często maskując w ten sposób swoją niską samoocenę czy kompleksy. Anonimowość w Internecie daje poczucie bezkarności, zachęcając do atakowania innych w celu zyskania popularności lub akceptacji rówieśników, a hejt jest błędnie mylony z wyrażaniem własnej opinii - zauważa Klimczak.


Trudne życie kobiet w internecie


Warto w tym miejscu osobny akapit poświęcić kobietom. W badaniu z 2025 roku, które opublikowano w podległym Cornell University serwisie arXiv, a które wykonano na próbie 1992 osób, wyszło, że to właśnie kobiety są w sieci częściej narażone na różne rodzaje hejtu. Począwszy od samych komentarzy, aż po skrajne formy, jak np. cyberstalking czy cyberflashing. A to wcale nie wszystko. Hejt względem kobiet, w przeciwieństwie do hejtu względem mężczyzn, bardzo często ukierunkowany jest pod kątem ich płci. Skutkuje to uwagami o charakterze seksistowskim czy też mizoginistycznym. Kobiety otrzymują sugestie, że są osobami gorszej kategorii tylko dlatego, że są kobietami.


Widać to również na przykładzie graczek, które w momencie ujawnienia, iż są kobietami, otrzymują od płci przeciwnej znacznie większy hejt niż miałoby to miejsce w przypadku graczy płci męskiej. Niestety jest to zjawisko na tyle znaczne, że wpływa na wybory młodych kobiet. Część z nich w ogóle nie decyduje się na to, by spróbować swoich sił w esportowych zmaganiach, z obawy przed hejtem, inne zaś zaciskają zęby, ale muszą nieustannie się z tym hejtem mierzyć. Zaś ich zmagania nie stanowią raczej zachęty dla nowych zawodniczek 


Osobom hejtowanym takie zachowania drastycznie obniżają poczucie własnej wartości, prowadząc do utraty pewności siebie, stanów lękowych, a nawet depresji. Ofiary hejtu często zaczynają wierzyć w negatywne opinie na swój temat, co skutkuje wycofaniem się z aktywności społecznej, zawodowej czy twórczej, a w skrajnych przypadkach – poczuciem beznadziei i myślami samobójczymi. Długotrwałe doświadczanie nienawiści w sieci może wywołać całkowita izolację społeczną, zaburzenia snu, niechęć do szkoły oraz trwałe traumy - podsumowuje Xirreth.


Co robić, gdy padniemy ofiarą hejtera?


Kluczowe w tej sytuacji jest pytanie, jak radzić sobie z hejtem? Chociaż na pewno w wielu sytuacjach jest to trudne, nie możemy brać hejtu do siebie. Niemerytoryczne, obiektywnie krzywdzące uwagi ze strony innego użytkownika nie świadczą bowiem o nas, a właśnie o tym użytkowniku. Takiego człowieka lepiej jest po prostu zablokować, by nie nękał nas dalej i nie przekraczał naszych granic. W bardziej skrajnych przypadkach można zgłaszać wpisy do dostawcy serwisu lub nawet na policję. Dlatego też w przypadku długotrwałego hejtu dobrze jest gromadzić wpisy, komentarze czy SMS-y, które w razie konieczności mogą stanowić materiał dowodowy.


Dodatkowo nie jest niczym złym, by w trudnej emocjonalnie sytuacji porozmawiać z kimś zaufanym, kto pomoże nam w poprawie samopoczucia i samooceny. Nie wahaj się więc przed tym, by poszukać pomocy u dorosłego. Rodzic, nauczyciel czy opiekun może pomóc ocenić sytuację i w razie potrzeby podjąć dalsze działania. Najważniejsze jednak, by nie czuć się źle z tym, że takiej pomocy się potrzebuje. Internet to wszak jedynie mało reprezentatywny wycinek rzeczywistości, który nie jest całym życiem. W momencie kryzysu warto szukać pomocy w życiu realnym. Można nawet poszukać grupy wsparcia w osobie innych ofiar hejtu lub też grup, które z hejtem w internecie walczą.


Ba, nawet w środowisku turniejowym, gdy tam przyjdzie nam stanąć twarzą w twarz (nawet jeżeli tylko wirtualnie) z hejterem, nie jesteśmy bezbronni. Każda impreza ma swoich moderatorów czy adminów, zarządzających tym, co dzieje się na serwerze. To oni są pierwszą instancją, która powinna reagować w sytuacji krzywdzących zachowań. Szczególnie że sami organizatorzy próbują zniechęcać do hejtu poprzez regulaminy i zawarte w nich zapisy o potencjalnych karach. Nie ma bowiem wątpliwości, że hejt nie jest integralną częścią żadnej gry i nikt nie chce, by kiedykolwiek się nią stał.


- Najlepszym sposobem na radzenie sobie z hejtem jest po prostu ignorowanie go. Jest to strategia ochronna, a nie słabość, gdyż dotyczy ona zarządzania własną energią, uwagą oraz uczy umiejętnego stawiania granic. Należy wiedzieć, że hejterzy żywią się reakcją, bo hejt to nic innego jak prowokacja. Reakcja (tłumaczenie się, złość, obrona) to dla hejtera „nagroda”. Brak reakcji odcina to paliwo, a konflikt gaśnie sam. Ważnym jest zrozumieć, że nie wszystko, co słyszymy lub czytamy, wymaga od nas odpowiedzi lub reakcji, a dojrzałość polega rozróżnieniu konstruktywnej krytyki i hejtu. Ignorując hejt, nie pozwalamy, by cudza agresja dyktowała nam nastrój, temat dyskusji, czy by wpływała na nasze decyzje. Dlatego w przypadku hejtu należy postępować zgodnie z psychologią konfliktu, która przez badania naukowe pokazuje, że brak wzmocnienia zachowania (czyli brak reakcji) prowadzi do jego wygaszania. Jest to ta sama zasada, która jest stosowana w terapii behawioralnej - radzi nasza ekspertka.


Szybka instrukcja działania: Co zrobić, gdy padniesz ofiarą hejtu? 


1. Nie odpowiadaj hejterowi

Hejt oznacza prowokację. Odpowiedź jest dla hejtera nagrodą i zachętą do dalszego hejtu.


2. Zrób zrzuty ekranu (screenshot)

Zapisuj otrzymane wiadomości i komentarze, ale też nicki czy daty. To może być materiał dowodowy w przypadku ewentualnego zgłoszenia sprawy.


3. Zablokuj użytkownika

Każda platforma i każda gra ma funkcję blokowania graczy. To najłatwiejszy sposób, by uniemożliwić hejterowi atak na naszą osobę.


4. Zgłoś zachowanie moderatorom/administracji

Każdy serwer, gra czy platforma społecznościowa ma osoby, które zajmują się moderacją. To właśnie moderatorzy czy admini są od tego, by reagować.


5. Nie zostawaj z tym sam

Warto poszukać wsparcia i rozmowy w kimś zaufanym. Mogą to być rodzice, nauczyciel, opiekun czy znajomy.


6. A jeśli hejt jest długotrwały?

Stalking, groźby czy nękanie to już nie jest zwykła „internetowa złośliwość”. To przestępstwo, które możesz i powinieneś zgłosić na policję.


Przy tym wszystkim istnieje wiele instytucji i organizacji, które w sytuacji, gdy będziemy ofiarą hejtu, mogą nam pomóc. Wesprzeć nas psychicznie lub wspólnie przekazać sprawę do odpowiednich organów:

  • Helpline.org.pl – pomoc dla dzieci i młodzieży w sytuacjach zagrożenia w internecie
  • 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (czynny 24/7, bezpłatny)
  • 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
  • Dyżurnet.pl – zgłaszanie nielegalnych i szkodliwych treści w internecie
  • 112 – w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia

 

Nie bądź hejterem


Na koniec warto zauważyć, że ciężar odpowiedzialności spoczywa też na opiekunach. To ich zadaniem jest nauczyć dzieci odróżniać dobro od zła i komunikować się z innymi w taki sposób, by z jednej strony dbać o siebie, ale z drugiej nie krzywdzić innych. I nie stać się po prostu kolejnym internetowym hejterem.


Główną wartością rywalizacji, również tej esportowej, powinien być szacunek do drugiego człowieka. Nawet jeżeli jest naszym przeciwnikiem na serwerze, to poza nim jest to żywa osoba, która czuje. Dlatego też w Predator Games wyznajemy zasady fair play oraz odpowiedzialność za własne słowa. Bo jeżeli tego nam zabraknie, to co pozostanie?